Wyjazd ten odbył się  w dniach 26 – 29 kwietnia.

Pierwszego dnia naszego pobytu w Tatrach odwiedził nas przewodnik  TOPR-u Marcin Kowalczyk. Opowiedział on o tym jak prawidłowo przygotować się do wyjścia w góry. Po odbytym szkoleniu  udaliśmy się pod Dolinę Strążyską, skąd wyruszyliśmy pod wodospad Siklawica. Przewodnik opowiadał nam o zwierzętach żyjących w Tatrach i jak zachowywać się na szlaku.
Gdy dotarliśmy na miejsce, mogliśmy podziwiać Przełęcz w Grzybowcu, Małą Polankę i Miętusią Polanę. Na koniec naszej wędrówki zatrzymaliśmy się w bacówce gdzie skosztowaliśmy oscypków i żętycy (zyntycy), czyli serwatki z mleka owczego.
Po powrocie zjedliśmy obiad i udaliśmy się na Mszę Świętą do kaplicy we wsi Nowe Bystre Słodyczki. Gdy mieliśmy czas wolny, spędziliśmy go bardzo aktywnie grając w piłkę nożną.
Drugiego dnia po zjedzonym wcześnie śniadaniu udaliśmy się na Kuźnice skąd kolejką górską wjechaliśmy na Kasprowy Wierch. Z Kasprowego Wierchu położonego na wysokości 1987 m.n.p.m udaliśmy się na szczyt Beskid na wysokości 2012 m.n.p.m. Tam podziwialiśmy otaczające nas piękne widoki i po krótkiej przerwie udaliśmy się w kierunku schroniska Murowaniec. Następny przystanek był przy schronisku Murowaniec, skąd dalej poszliśmy do Przełęczy Między Kopami. Tak dotarliśmy do Kuźnic. Czekając na obiad graliśmy w piłkę nożną, a w między czasie pan Władysław gospodarz naszego domu pokazał nam swój warsztat i swoje wyroby oraz zagrodę z owcami. Po zjedzonym obiedzie pojechaliśmy do Term Chochołowskich. Tak minął drugi dzień.
Trzeciego dnia po zjedzonym śniadaniu udaliśmy się na Mszę Świętą do pobliskiej kaplicy. Po powrocie mieliśmy czas wolny, gdzie graliśmy w piłkę nożną i szykowaliśmy się do powrotu. Po zjedzonym obiedzie pożegnaliśmy się z gospodarzem i rozjechaliśmy się do swoich domów.
Wyprawa ta dała nam nowe doświadczenia i przeżycia. Piękny krajobraz, który mogliśmy podziwiać na co dzień dawał nam siłę na kolejne zmagania się z pięknymi niezmierzonymi górami. Wielki trud i zmagania opłacił się.